Episode Transcript
[00:00:00] Speaker A: Dzień
[00:00:21] Speaker B: dobry drodzy słuchacze.
Witam was w naszym kolejnym spotkaniu w cyklu Prawo Bliżej Ciebie.
Nie tak dawno cała Jelenia Góra, a nawet cała Polska była wstrząśnięta tym zabójstwem, jakiego dokonała dwunastoletnia dziewczynka na swojej jedenastoletniej koleżance.
Co się potem okazało, że podobne przypadki, chociaż nie dokładnie takie same, zdarzają się coraz częściej w całej Polsce.
Pytają państwo w telefonach do mnie tak retorycznie.
Co się dzieje z naszą młodzieżą?
Co się dzieje z naszymi nieletnimi?
Dlaczego oni są tacy okrutni, tacy wulgarni? tacy przemocowi.
Tyle się słyszy, że jakaś grupka większa czy mniejsza nastolatków na przykład znęcała się nad swoim kolegą czy koleżanką z klasy albo ze szkoły i oni wszyscy mieli po 12, 13, 14, 16 lat.
Albo coś to się działo w Szczecinie, że dwóch nastolatków, 16, 17 latków znęcało się i biło bezdomnego.
I takich przypadków było więcej.
Co to się dzieje?
Niektórzy powiedzą tak.
Odpowiedzialność karna w naszym polskim prawie zaczyna się od lat siedemnastu.
W niektórych najcięższych przypadkach zbrodni od lat szesnastu.
No ale co zrobić z takimi dwunasto, trzynasto, czternastolatkami?
Gdzieś obiło mi się o uszy, że u nas w Jeleniej Górze w szkołach młodzież zaczęła mówić, że możemy rozrabiać, bo i tak nic nam nie zrobią, bo co najwyżej pójdziemy do sądu rodzinnego, a dadzą nam kuratora albo odpowiedzialny dozór rodziców, co najwyżej zakład wychowawczy.
No a w ciężkich przypadkach to tylko zakład poprawczy, a nie żadne więzienie.
no to będzie spirala, która może przynosić okropne skutki społeczne.
Może by obniżyć wiek odpowiedzialności karnej.
No ale do tego potrzeba zmian ustawowych.
Pytanie.
Dlaczego tak się dzieje z naszą młodzieżą?
Odpowiedź nie jest prosta.
Zawsze się mówiło, że ludzie, ale w szczególności młodzież, powinny mieć jakieś wzorce, jakieś ideały.
jakichś ludzi na odpowiednio wysokim poziomie osobistym, intelektualnym, kulturalnym, żeby można się było na kimś wzorować.
Potrzebne są autorytety.
No i teraz państwo mi sygnalizują, że właściwie młodzież nie ma żadnych autorytetów.
Przed laty jakimś autorytetem na pewno był Jan Paweł II.
No ale w 2005 roku skończyła się jego era, skończył się jego autorytet, no i młodzież nie ma się absolutnie na kim wzorować.
Rodzice nie są już autorytetem, bo młodzież wszystko szuka w telefonach.
Nauczyciele przestali być autorytetem, bo niekiedy szkołę traktują jako zło konieczne, a były takie przypadki niezwykle okrutnego zachowania się młodzieży wobec swoich nauczycieli.
Czy historia nas czegoś uczy?
Otóż tak.
Sięgnijmy do początku odzyskania niepodległości przez Polskę.
Można było powiedzieć tak, że autorytetem o charakterze państwowym powinien być tzw.
pierwszy obywatel, czyli kiedyś to był naczelnik państwa Piłsudski, który niewątpliwie był wielkim autorytetem i wzorem dla młodzieży, a potem prezydenci.
Przed wojną mieliśmy trzech prezydentów.
Gabriela Narutowicza, prezydenta Wojciechowskiego i prezydenta Ignacego Mościckiego.
Jak się przyjrzymy tym sylwetkom, to były to wielkie osobowości.
Szlachetni ludzie, mający odpowiednią charyzmę.
wyniki w życiu naukowym, społecznym i politycznym.
Na nich można się było wzorować.
I tak też było przed wojną, że organizacje młodzieżowe wzorowały się na Piłsudskim, Wojciechowskim, Mościckim.
No, potem nastąpiła II wojna światowa, wiadomo, rząd emigracyjny i czasy PRL-u.
Czasy PRL-u komunistyczne były straszne.
Autorytetów nie było żadnych.
Jeśli ktoś był wierzący, to takim autorytetem w tamtym okresie był niewątpliwie kardynał Wyszyński.
No ale po 1989 roku wróciliśmy na drogę rozwoju rynkowego i powinny pokazać się autorytety takie, jakie były przed wojną.
A więc oddziaływanie pierwszego obywatela kraju powinno być o dużym znaczeniu.
No i przejrzyjmy się.
Pierwszym prezydentem, pomijając generała Jaruzelskiego, bo to był wybór układowy, był Lech Wałęsa.
No, trudno powiedzieć, czy on był wielkim autorytetem w sensie politycznym, tak.
W sensie symbolicznym, tak.
Ale jako pierwszy obywatel, niekoniecznie.
[00:06:47] Speaker A: Prawo bliżej Ciebie.
[00:06:53] Speaker B: Potem była era prezydenta lewicowego Aleksandra Kwaśniewskiego.
Niektórzy twierdzą, że był to jak dotychczas najlepszy prezydent.
Ale pytanie, czy on miał tak wielką charyzmę, czy on był tak wielkim autorytetem, że można było na jego sylwetce budować wzorce dla młodzieży?
Nie do końca.
Starsi z Państwa pewnie pamiętają takie epizody alkoholowe prezydenta Kwaśnickiego, które się dosyć rozpowszechniały, a zatem nie mógł to być taki wielki autorytet jak prezydenci przedwojenni.
Zobaczymy, co się działo dalej.
Lech Kaczyński był krótkotrwałym prezydentem i właściwie specjalnie nie zdążył się zasłużyć w taki sposób, żeby można było go oceniać pod kątem czy był, czy nie był autorytetem.
Niewątpliwie był to człowiek bez charyzmy.
Dosyć słaby, podporządkowany swojemu bratu.
który nie był w stanie oddziaływać swoją aureolą specjalnie na młodzież.
Później zamach smoleński, krótkotrwała kadencja prezydenta Komorowskiego, którego uważano za takiego szlachetkę, miły, sympatyczny człowiek, ale także bez wielkiej charyzmy, bez wielkiego autorytetu.
Na nim też trudno było dla młodzieży szukać pewnych wzorców.
Później nastąpiła era, prezydentów wywodzących się z PiSu, gdzie moim zdaniem te autorytety się staczały i staczały, jeżeli w ogóle jakieś były.
Prezydent Duda, który co prawda wytrwał dwie kadencje, ale był człowiekiem kompletnie bez autorytetu, nawet w dziedzinie prawniczej, gdzie się tytułował doktorem prawa, popełniał takie gafy, takie błędy, miał tego typu zachowania, polegające na jakichś nocnych zaprzysiężeniach pseudosędziów, że nie budował żadnego autorytetu.
Poza tym był człowiekiem podległym.
Właściwie wszyscy się śmiali, że dostaje dyrektywy od Kaczyńskiego, czyli od PiSu.
Był po prostu słabym, bez autorytetu, bez charyzmy prezydentem.
Czy młodzież mogła na nim budować swoje wzorce postępowania?
No, absolutnie nie.
A to, co się stało, Obecnie, w 2025 roku, że ja nie wiem w jaki sposób dopuszczono do władzy prezydenckiej pana Nawrockiego, to już jest kompletne stoczenie się pozycji prezydenta.
No bo, moi państwo, wszyscy doskonale wiecie i młodzież też to wie, bo czyta w internecie.
Jak można budować autorytet i charyzmę na tym, że było się kibolem biorącym udział w ustawkach, że było się jako bramkarz w hotelu w Sopocie ułatwiającym prostytucję, czyli sutenerstwo.
że napisało się książkę pod pseudonimem i potem udawało się, że jest się kimś innym.
Pan Nawrocki udawał Batora, który podobno napisał książkę, a potem udawał Batora, który wyraża się świetnie o kandydacie na prezydenta Nawrockim.
Potem ta sprawa w Gdańsku, gdzie wyzyskał ciężkie położenie starszego pana i wyłudził od niego mieszkanie i żeby nie popaść zupełnie w kolizję z prawem, to nagle oddał to mieszkanie na cele charytatywne.
No moi państwo, jak taka osoba?
może zajmować taki urząd, gdzie powinien być to człowiek wielkiej klasy, wielkiego autorytetu, który mógłby oddziaływać swoim autorytetem, swoją charyzmą na młodzież, która miałaby się na kim wzorować.
A jeśli młodzież będzie się wzorowała na panu Nawrockim, no to co?
Będzie brała udział w ustawkach kibolskich?
będzie brała pod górną wagę snusy, gdzie pan Nawrocki nie może się opanować na spotkaniach, bierze snusy, czyli jest uzależniony od nikotyny, będzie usiłowała wykorzystywać starszych ludzi?
Taki to jest autorytet?
Także, moi państwo, nie dziwcie się, że nasza młodzież jest po prostu rozdygotana emocjonalna, rozbiegana społecznie.
Nie ma autorytetu żadnego.
A młodzież ma to do siebie, że skręcanie na złą drogę postępowania następuje bardzo szybko, bo oni są jeszcze nieukształtowani, są chwiejni, a złe wzorce zdecydowanie się szybciej przebijają niż te dobre.
Musimy się nad tym zastanowić.
Wstrząśnijmy tą klasą polityczną.
Wybierajmy na stanowiska naprawdę ludzi szlachetnych, z dużym autorytetem, o jakiejś charyzmie, o nieskadzitalnej przeszłości i tak budujmy wzorce dla naszej młodzieży.
Dziękuję Państwu za uwagę.
Zapraszam na kolejne spotkania.
Przez radio mówił Jerzy Dworak.
[00:13:31] Speaker A: Prawo bliżej Ciebie!
Słuchesz Radia Axon?
Słuchaj nas!