Episode Transcript
[00:00:00] Speaker A: Słuchaj nas.
Prawo bliżej Ciebie.
[00:00:20] Speaker B: Dzień dobry drodzy słuchacze.
Witam Was w naszym kolejnym spotkaniu w cyklu Prawo bliżej Ciebie.
Ostatni tragiczny wypadek posła Łukasza Litewki skłonił mnie do tego, żeby omówić dla Was dwie sprawy. Po pierwsze, wypadek komunikacyjny na tle właśnie tej tragicznej sytuacji oraz stosowanie bezpośredniego środka zabezpieczającego, a więc aresztu tymczasowego.
Otóż przypomnę wam, że ten bardzo młody, 36-letni poseł Litewka, bardzo szanowany na Śląsku, z którego pochodził, jechał rowerem i wjechał w niego samochód osobowy.
No cóż, taki rowerzysta w starciu z samochodem, i to jeszcze jadącym z dużą prędkością, praktycznie nie ma żadnych szans.
Co to jest przestępstwo, wypadek drogowy?
Otóż przestępstwa możemy popełniać z winy umyślnej albo z winy nieumyślnej.
Natomiast wypadki drogowe jest to taka specyficzna kategoria przestępstw, które są popełniane z tak zwanej winy kombinowanej, po łacinie culpa dolo ex sorta.
Na czym to polega?
Otóż Samo naruszenie przepisów ruchu drogowego może odbyć się umyślnie albo nieumyślnie.
Natomiast skutek takiego wypadku drogowego zawsze przyjmowany jako jest nieumyślny.
Ci Państwo, którzy śledzą moje audycje zapewne wiedzą, że ja tutaj mam odrębne zdanie, jeżeli chodzi o niektóre wypadki drogowe, takie drastyczne, gdzie uważam, że powinny być kwalifikowane z winy umyślnej jako usiłowanie zabójstwa albo samo zabójstwo.
Bo jeżeli ktoś pędzi, jak się kiedyś zdarzyło, po obwodnicy w Jeleniej Górze, gdzie wolno jechać, o ile się nie mylę, 110 czy nawet 100, i tam robi wyścigi samochodowe i pędzi 160 i nie patrzy, co się dzieje, i następnie powoduje wypadek, gdzie giną ludzie, to dla mnie nie jest to wina kombinowana.
Jest to ewentualne usiłowanie albo samozabójstwo. Ale wracamy do posła Litewki.
I tutaj sytuacja jest o tyle dziwna, że ten kierowca, który spowodował ten śmiertelny wypadek, został naturalnie zatrzymany.
I wydano komunikat, że on w przesłuchaniu się przyznał do popełnienia tego przestępstwa.
Natomiast dziwnie jakoś twierdził, że on nie pamięta samego tego momentu zdarzenia, bo podobno za słaby, czy coś się z nim takiego działo, że umknęło to z jego pamięci.
Przyznam od razu, że trochę to było wątpliwe, ponieważ to jest człowiek, który ma, z tego co pamiętam, niespełna 60 lat.
Nie jest więc jakoś zaawansowany wiekowo, bo niestety kierowcom starszym, po 70, po 80, zdarzają się czasami takie omdlenia.
No i cóż, to powoduje wypadki.
Zatem, Jak przyjąć tą winę u takiego sprawcy?
Oczywiście przyjęto przestępstwo drogowe ze skutkiem śmiertelnym, a więc wina kombinowana.
Ale od razu Państwu powiem, że wysokość kary, która tu jest nieuchronna, w dużym stopniu zależy, czy to naruszenie przepisów ruchu drogowego było umyśle, czy nieumyślne.
Jak więc traktować to oświadczenie sprawcy, który twierdzi, że nic nie pamięta, bo widocznie miał krótkotrwały ubytek przytomności?
Prokuratorzy prowadzący tą sprawę Nie do końca wierzę w te wyjaśnienia tego sprawcy, ponieważ z tego co słyszałem, sprawdzają bardzo dokładnie poprzez biegłych elektroników jego telefon komórkowy.
Bo zachodzi podejrzenie, że mimo jak Państwo wiecie, jest absolutny zakaz posługiwania się telefonem komórkowym w trakcie jazdy, A wielu kierowców jednak to łamie.
I niewykluczone, że ten właśnie sprawca albo pisał, albo czytał smsa, albo coś tam manipulował telefonem i ta właśnie nieuwaga spowodowała, że wjechał na drogę dla rowerów.
Czekamy wszyscy na komunikat prokuratury, jaki jest wynik takich właśnie badań biegłego z zakresu elektroniki.
Bo gdyby się okazało, że znajdą dowód, że w tym właśnie czasie Telefon sprawcy był w użyciu, to wtedy naruszenie zasad ruchu drogowego będzie umyślne, bo jeżeli ktoś, wiedząc, że jest zakaz korzystania z telefonu w czasie prowadzenia pojazdu mechanicznego i jednak to robi, to umyślnie narusza taki przepis, a zatem Choć w rezultacie jego wina będzie miała charakter kombinowany, to wymiar kary powinien być odpowiednio wyższy.
[00:06:23] Speaker A: Prawo bliżej Ciebie!
[00:06:29] Speaker B: Z tego założenia wyszła prokuratura i tutaj przechodzę do drugiego elementu, który chciałem z Państwem umówić, bo mimo, że sprawca się przyznał do popełnienia tego czynu, jego dane personalne, tożsamość, miejsce zamieszkania są znane, to mimo to zawnioskowała zastosowanie przez sąd tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, uzasadniając to tym, że grozi mu surowa kara i ewentualnym mataczeniem.
A jakie są przesłanki do tymczasowego aresztowania?
Ściśle wymienia Kodeks Postępowania Karnego, który mówi, jeżeli nie można ustalić tożsamości sprawcy, albo nie jest wiadome jego miejsce zamieszkania lub pobytu, albo zachodzi obawa ucieczki, lub też zachodzi obawa mataczenia w sprawie, ewentualnie grozi surowa kara, to każda z tych przesłanek może wystąpić w kumulacji albo indywidualnie i już jest podstawą do zastosowania tymczasowego aresztowania.
I tak też sąd rejonowy zrobił, aresztując tego sprawcę na dwa miesiące, ale od razu wydając takie postanowienie, że jeśli zostanie wpłacone poręczenie, zwana popularnie kaucią, w wysokości 40 tysięcy złotych, to sprawca ten może opuścić areszt. I rzeczywiście, prokuratura złożyła zażalenie na to postanowienie sądu pierwszej instancji, bo taki środek przysługuje.
ale z tego co pamiętam chyba w ciągu trzech czy pięciu dni została wpłacona kwota poręczenia owe 40 tysięcy złotych i sprawca opuścił areszt.
Teraz wszyscy czekamy na posiedzenie sądu drugiej instancji i zobaczymy jak sąd wyższej instancji odniesie się do zażalenia prokuratury.
I teraz mój krótki komentarz.
Ja, będąc tyle lat adwokatem, zawsze twierdziłem, że sama surowa kara nie powinna być wystarczającą przesłanką do stosowania tymczasowego aresztowania.
Dlaczego?
Bo jeśli prokurator będzie złośliwy, to postawi jakiemuś sprawcy taki zarzut, gdzie grozi wysoka surowa kara, chociaż wie, że najprawdopodobniej sąd tą kwalifikację zmieni, ale ma podstawę do tymczasowego aresztowania.
I tutaj rzeczywiście przez lata mojej pracy były niekiedy nadużycia ze strony prokuratora.
Z drugiej zaś strony pamiętamy sprawę słynnego Sebastiana M.
Wszyscy wiemy, że nazywa się Majczak, który jechał ponad 300 km na godzinę po autostradzie i, mówmy krótko, zabił, bo uderzył w tył poprzedzającego go samochodu, całą rodzinę.
Trzy osoby.
I mimo to, że policja od razu wiedziała, kim jest sprawca, to nie zastosowano zatrzymania, nie złożono wniosku o tymczasowe aresztowanie, bo Sebastian M.
uciekł za granicę.
Najpierw do Niemiec, a potem do Emiratów Arabskich.
A sytuacja była taka, że jego tożsamość, jego osoba była policji znana.
groziła mu surowa kara.
No i jak się okazało, również ucieczka od odpowiedzialności karnej, a także mataczenie.
I tutaj, w tej sytuacji tego naszego sprawcy, poprzez to, że on się tak dziwnie tłumaczył, że miał jakiś krótkotrwały ubytek przytomności, można by było przyjąć, że może w sprawie mataczyć. ale to są rozważania teoretyczne i niektórzy prawnicy uważali, że sąd rejonowy, który co prawda zastosował areszt, ale od razu podał, że jeśli będzie wpłacona kaucja, to sprawca może areszt opuścić, zrobił jednak prawidłowo.
Pytanie tylko takie, czy owa kwota 40 tysięcy złotych wydaje się na tyle duża, żeby taki sprawca nie uciekł za granicę, no bo w jego sytuacji majątkowej 40 tysięcy złotych nie wydaje się kwotą zbyt dużą. I tutaj bym się przychylił do takich twierdzek. Bo gdyby na przykład kaucja była 100 czy 200 tysięcy złotych i sprawca zapłacił, a następnie uciekł, no to taki ubytek majątkowy można by było uznać za znaczny.
Zobaczymy, jak ta sprawa się rozwinie.
Oczywiście będę ją dla Państwa śledził i skomentuję najpierw postanowienie sądu drugiej instancji w przedmiocie aresztu tymczasowego, a następnie, z tym, że to może być znając nasze sądownictwo nawet za rok, jaki będzie ostateczny rezultat sprawy.
No cóż, ale życia temu wspaniałemu człowiekowi Łukaszowi Litewce nic już nie zwróci.
Dziękuję Państwu za uwagę.
Zapraszam na następne spotkanie z tego cyklu.
Przez radio mówił Jerzy Dworak.
[00:12:38] Speaker A: Prawo bliżej Ciebie.
Słuchesz Radia Axon?
Słuchaj nas!